Współczesna pułapka szczęścia – dlaczego dążenie do idealnego życia może nas zgubić?

„Nie płacz. Nie smuć się. Ale dlaczego płaczesz? Nie martw się, wszystko będzie dobrze. Głowa do góry! Musisz mieć pozytywny mindset! Uwierz w siebie! Nie możesz tak o sobie myśleć. Masz niską samoocenę, musisz w siebie uwierzyć. Wstań, przestań się dołować. Trzeba wziąć się w garść!”

 

Znasz to? Może to Ty wypowiadasz te słowa do siebie albo słyszysz je od innych. Często są one pełne dobrej woli, chęci pomocy, ale czy naprawdę pomagają? Jak często spotykasz takie komunikaty w swoim życiu? W mediach? W pracy? W rodzinie? A co z Tobą? Jak często sam/a kierujesz je do siebie? Czy masz poczucie, że to pomocne podejście? Czy naprawdę da się po prostu „wziąć w garść” i zacząć myśleć pozytywnie, kiedy czujesz smutek, lęk czy złość? I czy to jest droga do szczęścia?

Świat, który wymaga szczęścia

Zastanów się, ile miejsca w przestrzeni publicznej dostajesz na okazywanie trudnych emocji. W pracy, w szkole, w rodzinie, w mediach… wszędzie widzimy „szczęśliwych ludzi” – uśmiechniętych, pełnych energii, zrealizowanych, zdrowych, pięknych. Wszyscy wokół dążą do ideałów: idealnej sylwetki, idealnego domu, pracy marzeń, ekscytujących wakacji. Wszędzie pokazują nam życie pełne sukcesów i uśmiechów. Działamy jakby życie miało być nieustanną podróżą w poszukiwaniu przyjemności i unikania trudnych chwil. Dobrze jest mieć pieniądze i spędzać czas w „wielkim stylu” – jeździć na egzotyczne wakacje, pić kawę na tarasie, uśmiechać się do zdjęcia, które później zamieścimy w mediach społecznościowych. Czym więcej mamy, tym szczęśliwsi powinniśmy być, prawda?

Tylko – czy na pewno?

Czego nie widać na Instagramie?

W mediach społecznościowych dominują obrazy szczęśliwych ludzi, którzy posiadają wszystko, co może dać nam współczesny świat. Ich życie jest pełne ekscytujących doświadczeń, pięknych miejsc, szczęśliwych chwil z bliskimi, ich talia jest zawsze smukła, a włosy idealnie ułożone. W takim świecie trudne emocje – smutek, wstyd, stres, lęk – znikają gdzieś w tle, zepchnięte na margines. Nie ma miejsca na „nieidealne” życie.

A może właśnie to, co ukrywamy, jest najbardziej ludzkie? I czy można „starać się mniej”, „posiadać mniej”, „cieszyć się mniej” i cierpieć i mimo to czuć się bardziej zadowolonym?

Pułapka dążenia do szczęścia

Współczesne społeczeństwo nakłada na nas presję nieustannego dążenia do „pozytywności” i „sukcesu”. Ważnym elementem tej pułapki jest to, że dążenie do ciągłego „wzrostu” i „poprawy” często prowadzi do ignorowania, zwalczania, lub unikania trudnych doświadczeń. Zamiast zaakceptować smutek, lęk czy zmęczenie, często staramy się je szybko „przepracować”, “poradzić sobie z nim” lub po prostu zignorować. Życie staje się wyścigiem, w którym nie ma miejsca na przystanki, na odczuwanie i przeżywanie tego, co trudne. A przecież właśnie to, co trudne, może prowadzić do prawdziwego wzrostu.

Pieniądze szczęścia nie dają, ale warto je mieć? I co jeszcze?

Można żyć inaczej. Można przestać dążyć do „idealnego” życia, którego wcale nie musimy osiągać, by czuć się spełnionymi. Naukowe badania pokazują, że prawdziwe szczęście nie polega na unikaniu trudnych emocji czy dążeniu do idealnego stanu. Szczęście wynika z wartościowych doświadczeń, które płyną z:

  • Bliskich, autentycznych relacji z innymi ludźmi.
  • Regularnej aktywności fizycznej.
  • Stabilnych dochodów, które dają poczucie bezpieczeństwa.
  • Praktykowania uważności, np. medytacji.
  • Pomagania innym – co daje poczucie sensu i spełnienia.
  • Poczucia sensu i celu w życiu – nie chodzi o to, by robić wszystko perfekcyjnie, ale by robić to, co naprawdę ma dla nas znaczenie.

Szczęście to dążenie

Szczęście nie oznacza unikania trudnych emocji. Nie trzeba rezygnować ze smutku, stresu, lęku, by poczuć się szczęśliwym. Można czuć wszystkie te emocje jednocześnie – smutek może iść w parze z radością, lęk może towarzyszyć spełnieniu. To, co naprawdę daje poczucie szczęścia, to życie zgodne z naszymi wartościami, mimo trudności, które mogą się pojawić. Działanie z poczuciem realizowania tego, co ważne, daje nam poczucie spełnienia, nawet jeśli wiąże się to z chwilowym cierpieniem.

Treningi „Odpuść i żyj”

W treningach #odpuśćiżyj pomagam wyjść ze współczesnej pułapki szczęścia. W jednym z ćwiczeń zachęcam do nazwania i scharakteryzowania swoich wartości – to, czym chcemy kierować się w różnych obszarach życia. Potem pracujemy nad tym, jak realizować te wartości w codziennych sytuacjach, nawet w trudnych momentach. Bo prawdziwa wolność i radość z życia zaczynają się tam, gdzie przestajemy dążyć do ideałów i zaczynamy żyć w zgodzie z tym, co dla nas naprawdę ważne.

 

Jeśli więc czujesz, że wpadłeś/aś w pułapkę dążenia do „idealnego szczęśliwego życia”, spróbuj zadać sobie pytanie: Co jest naprawdę ważne dla mnie? I jak mogę to realizować – pomimo trudności? Może warto odpuścić trochę tę pogoń za szczęściem i zacząć żyć pełnią swoich doświadczeń – tych radosnych, ale też tych trudnych.